Kawa a sport: kiedy kofeina pomaga, a kiedy przeszkadza
Kawa i rower to nie przypadek
Postój na kawę w połowie trasy jest w kolarstwie instytucją starszą niż większość obecnych klubów. Przez dekady traktowano to jako zwyczaj towarzyski.
Dzisiaj wiadomo, że nie tylko. Kofeina należy do najlepiej przebadanych substancji w fizjologii wysiłku i jest jedną z niewielu, których działanie potwierdzają badania niezależnie od dyscypliny.
Nie znaczy to, że działa u wszystkich tak samo ani że więcej znaczy lepiej. Poniżej to, co z tych badań wynika najbardziej konsekwentnie, bez obiecywania cudów.
Zmienia nie mięśnie, tylko odczuwanie wysiłku
Najbardziej powtarzalny wniosek z badań brzmi tak: kofeina obniża subiektywne odczucie wysiłku. To samo tempo wydaje się po prostu łatwiejsze.
Mechanizm jest neurologiczny, nie mięśniowy. Kofeina blokuje receptory adenozyny, czyli sygnału zmęczenia gromadzącego się w mózgu podczas wysiłku. Mięśnie pracują tak samo, ale informacja o zmęczeniu dociera słabiej.
Stąd bierze się największy realny zysk, widoczny zwłaszcza w wysiłkach długich: łatwiej utrzymać tempo, gdy zaczyna być ciężko.
Warto zaznaczyć, że efekt jest zauważalny, ale umiarkowany. Kofeina nie zastępuje treningu ani snu, a u osób pijących dużo kawy na co dzień bywa słabszy, bo organizm się przyzwyczaja.
Kiedy wypić i ile
Kofeina osiąga szczyt stężenia we krwi mniej więcej w trzydziestej do sześćdziesiątej minuty po wypiciu. Stąd prosta zasada: kawa na jakieś pół godziny do godziny przed startem, a nie tuż przed wyjściem.
Ilość jest kwestią indywidualną i tu nie ma sensu podawać sztywnych liczb. U większości osób jedna mocna kawa robi swoje, a przekroczenie własnej granicy daje efekty odwrotne do zamierzonych: przyspieszone tętno, rozdrażnienie i rozstrój żołądka w połowie trasy.
Jeśli ktoś nie pije kawy na co dzień, dzień zawodów jest najgorszym możliwym momentem na pierwszą próbę. Reakcje bywają wtedy wyraźniejsze niż u osób przyzwyczajonych.
Po treningu kofeina nie ma już przewagi. Wtedy liczy się nawodnienie i posiłek, a kawa jest po prostu przyjemnością.
Wieczorem lepiej odpuścić
To jedyny punkt, w którym warto być stanowczym. Kofeina utrzymuje się w organizmie długo, a jej połowiczny rozpad liczy się w godzinach, nie w minutach.
Kawa wypita przed wieczornym treningiem potrafi więc skrócić i spłycić sen tej samej nocy, a sen jest tym, z czego regeneracja bierze się naprawdę. Zysk z jednej sesji łatwo wtedy oddać z nawiązką.
Kto trenuje wieczorami i nie chce rezygnować z rytuału, ma proste wyjście: kawa bezkofeinowa daje smak i przerwę, ale nie odbiera nocy.
Poza tym warto pamiętać, że kofeina jest też w herbacie i w napojach izotonicznych, więc bilans dnia bywa wyższy, niż się wydaje. W dziale herbat znajdą Państwo także napary całkiem bezkofeinowe.
Jeśli szukają Państwo kawy na poranek przed dłuższym wyjazdem, prosimy o kontakt. Zespół Maracatú chętnie doradzi.
Zdjęcie: przerwa na kawę w trasie, David Hawgood, CC BY-SA 2.0 (Wikimedia Commons).
Popularne produkty
Wszystkie produkty
Więcej
Więcej na ten temat
Więcej
Kawa w kapsułkach vs tradycyjna: co wybrać do domu?
Czytaj artykuł
Przewodnik po kapsułkach kawowych: jak wybrać swój idealny smak
Czytaj artykuł
5 mitów o kawie w kapsułkach
Czytaj artykuł
Jak prawidłowo przechowywać kawę i kapsułki: porady ekspertów
Czytaj artykuł
Kawa w biurze: jak wybrać system, ekspres i akcesoria dla zespołu
Czytaj artykuł
Co podać do kawy po włosku: słodycze, kremy pistacjowe i specjały
Czytaj artykuł
Kawa bezkofeinowa i napary: co pić po południu i wieczorem
Czytaj artykuł
Jak degustować kawę w domu: przewodnik dla początkujących
Czytaj artykuł
Metody parzenia kawy: kawiarka, ekspres, French press i przelew — którą wybrać
Czytaj artykuł
Fusy z kawy: co z nimi zrobić zamiast wyrzucać
Czytaj artykuł