• WYSYŁKA W 24H Od 169 zł w Polsce

  • Zamów dziś, wysyłamy od razu!

  • BEZPIECZNA PŁATNOŚĆ Przelew tradycyjny, blik, karta

  • Wsparcie
Kawa w podróży: jak pić dobrą kawę poza domem

Kawa w podróży: jak pić dobrą kawę poza domem

Dlaczego kawa poza domem rozczarowuje

Od ponad piętnastu lat sprzedajemy kawę i słyszymy tę skargę regularnie: w domu smakuje, w podróży nie. Powody są zwykle trzy i wszystkie da się obejść.

Pierwszy to woda. W innym mieście ma inną twardość i inny skład, a to zmienia ekstrakcję bardziej niż zmiana ziarna.

Drugi to sprzęt. Hotelowy ekspres bywa nieodkamieniony, a jego temperatura odbiega od tej, do której Państwo przywykli.

Trzeci to czas. Kawa zabrana z domu w otwartej paczce traci aromat w ciągu kilku dni, a mielona jeszcze szybciej.

Rozwiązania są proste i nie wymagają wożenia ze sobą młynka ani wagi. Wystarczy dopasować metodę do sytuacji, a nie odwrotnie.

Poniżej cztery scenariusze, z którymi klienci przychodzą do nas najczęściej.

Hotel: najprostsze wyjście

W hotelu najczęściej stoi ekspres kapsułkowy albo czajnik. Oba nadają się do zrobienia dobrej kawy, jeśli podejdziemy do nich bez ambicji baristy.

Przy kapsułkach warto zabrać własne, bo te w pokoju bywają leżakowane miesiącami. Kapsułka jest zamknięta w atmosferze ochronnej, więc przetrwa transport bez strat.

Przy samym czajniku najprostszym rozwiązaniem są saszetki, zaparzane wprost w kubku przez trzy do czterech minut. To metoda odporna na braki sprzętowe.

Jeśli w pokoju jest tylko woda z kranu o wyraźnym smaku, warto kupić najtańszą wodę butelkowaną o niskiej mineralizacji. Ta jedna zmiana daje więcej niż wszystkie pozostałe razem.

Nie warto natomiast walczyć z hotelowym ekspresem ciśnieniowym, którego stanu nie znamy. Efekt bywa gorszy niż z prostej metody zalewowej.

Kompaktowe saszetki ESE zajmują w walizce mniej miejsca niż paczka kawy i nie sypią się po ubraniach.

Biuro, samochód, plener

W biurze problemem rzadko jest sprzęt, a częściej wspólna kawa kupowana hurtowo i otwarta tygodniami. Własna, mniejsza paczka rozwiązuje to bez konfliktów.

Druga rzecz to kubek. Termiczny utrzyma temperaturę, ale zamknięty gromadzi parę, która wraca do napoju i psuje smak. Lepiej uchylić wieczko na pierwsze minuty.

W samochodzie sprawdza się termos napełniony w domu. Kawa zalewowa znosi to lepiej niż espresso, które po pół godzinie traci cremę i staje się gorzkie.

W plenerze najprościej użyć kawiarki na palnik albo saszetek i kubka. Obie metody wybaczają brak wagi i termometru.

Jedno ostrzeżenie: kawa zaparzona i trzymana godzinami w termosie robi się gorzka niezależnie od jakości ziarna, bo ekstrakcja trwa dalej w cieple.

Dlatego termos warto napełniać kawą świeżo zaparzoną i wypijać ją w ciągu dwóch, trzech godzin.

Osobny przypadek to lot samolotem. Kawa podawana na pokładzie jest parzona wodą wrzącą w niższej temperaturze niż na ziemi, a suche powietrze tłumi odbiór aromatów, więc smakuje słabiej niezależnie od jakości ziarna.

Co spakować, a co zostawić

Lista rzeczy naprawdę przydatnych jest krótka i mieści się w bocznej kieszeni torby.

Kawa w formie zamkniętej: kapsułki albo saszetki, w liczbie na planowane dni plus dwie. Otwarta paczka mielonej to najgorszy wybór na wyjazd.

Kubek, który znają Państwo z domu. Objętość i kształt wpływają na odbiór smaku bardziej, niż się wydaje, a znajomy kubek daje punkt odniesienia.

Mała łyżeczka i, jeśli piją Państwo z cukrem, własny zapas. Hotelowe saszetki bywają wilgotne i zbrylone.

Zostawić natomiast warto młynek, wagę i wszystko, co wymaga gniazdka. W podróży nie ma warunków, żeby te narzędzia dały przewagę.

W dziale akcesoriów i filiżanek trzymamy kubki i drobiazgi, które sprawdzają się poza domem, a nie tylko w kuchni.

Jak zamawiać kawę za granicą

Ta sama nazwa oznacza w różnych krajach różne rzeczy i to najczęstsze źródło rozczarowań w kawiarni.

We Włoszech samo caffè oznacza espresso, a caffè latte to kawa z dużą ilością mleka, podana zwykle w szklance, nie latte macchiato.

Americano to espresso rozcieńczone gorącą wodą, a nie kawa przelewowa. Kto oczekuje dużego kubka filtrowanej kawy, powinien zapytać o caffè filtro.

W krajach niemieckojęzycznych Melange bywa tym, co w Polsce nazwalibyśmy cappuccino, a Verlängerter odpowiada mniej więcej americano.

W Skandynawii domyślnie dostaną Państwo kawę filtrowaną z dużego zaparzacza, często dolewaną bez pytania.

Jeśli chcą Państwo mieć pewność, najprościej opisać porcję: mała i mocna albo duża i łagodna. To działa w każdym języku.

W Hiszpanii cortado to espresso z odrobiną mleka, a café con leche jest wyraźnie mleczne. W Portugalii z kolei bica oznacza po prostu espresso, choć w Lizbonie i Porto używa się różnych nazw.

Po powrocie

Kawa przywieziona z wyjazdu bywa rozczarowaniem w domu i to nie przypadek.

Na miejscu piją ją Państwo w innym kontekście, z inną wodą i innym sprzętem. Ten sam pakiet w polskiej kuchni zachowa się inaczej.

Jeśli kawa z wakacji smakuje gorzej, warto najpierw sprawdzić datę palenia na opakowaniu, a potem dopasować grubość mielenia, zanim uznamy ją za nieudany zakup.

Warto też pamiętać, że wiele kaw sprzedawanych turystom to mieszanki przygotowane pod lokalny sposób parzenia, na przykład pod kawę po turecku albo pod bardzo długie espresso.

O tym, jak przechowywać otwartą paczkę po powrocie, pisaliśmy w poradniku o przechowywaniu, a o samych metodach w tekście o parzeniu.

Jeśli chcą Państwo dobrać kawę na konkretny wyjazd, nasz zespół jest do dyspozycji: prosimy o kontakt.

Ostatnia uwaga praktyczna: kawę z wyjazdu warto otworzyć w ciągu kilku dni po powrocie, a nie odkładać na specjalną okazję. Ziarno nie poprawia się z czasem.

Produkt został poprawnie dodany do koszyka
Produkty, które mogą Cię zainteresować
Przejdź do koszyka
Produkt został poprawnie dodany do koszyka
Przejdź do koszyka